Zmiany przyszly niespodziewanie szybko. Kilka drobiazgow wzietych ze soba ma sprawic, bym czula sie jak u siebie. A tak naprawde czuje sie jak przed lotem samolotem - wchodzi sie na poklad z bijacym sercem i nadzieja, ze nic zlego sie nie wydarzy. Wezme ze soba jeszcze kilka ksiazek i sow. Przeciez zawsze moge tam wrocic...
skomentuj (3)
Niepewnosc i bezsilnosc rozkladaja mnie na maxa. Czekam na Gogota grajac jedna z glownych rol. Cholera!!!!!!!!!!!!!
Jest gdzies na koncu swiata miejsce, do ktorego kiedys sie przeniose. Zabiore ze soba moje sowy, ksiazki, albumy ze zdjeciami.
Rozpale w moim nowym domu kominek (taki prawdziwy, nie gazowy) i lezac na niedzwiedziej skorze bede wpatrywala sie w ogien. I czas sie zatrzyma i nie bedzie wazne czy jest marzec czy grudzien, czy jest rano czy noc. I chce zeby byl tam ktos, komu nie bedzie przeszkadzalo moje milczenie, z kim bede rozumiala sie bez slow. Jest na koncu swiata takie miejsce, do ktorego kiedys sie przeniose...
Pada deszcz i zmywa szarobure zaspy sniegu. Wlasciwie to nie ma sie czym cieszyc, bo jak zmyje caly snieg, to w moim ogrodzie pojawi sie blotnista maz, w ktorej Kiler odbije lapy i wniesie caly ten kram do domu. Cos chyba nie wyszlo z tym stworzeniem swiata. Rozumiem - slonce, snieg, deszcz, ale po co takie nie wiadomo co? Nastroj u mnie nijaki - szarobury jak to cos zmywane przez deszcz. Powinnam zrobic porzadki w sypialni, garazu i w schowku pod schodami. Aha, i jeszcze w dziupli.
W dziupli nie zrobie, bo nie ma do niej schodow. W schowku pod schodami nie mozna sie wyprostowac bo sufit za niski, wiec tez nie zrobie, bo nie chce mi sie schylac. W garazu za zimno, a w sypialni nie wiem od czego zaczac.Moze jutro znajde zloty srodek na wszystko. Moze pojutrze. Moze...
Najtrudniej podobno pozbyc sie przeszlosci. Zgadzam sie, jest wiele rzeczy, ktore chcialabym zapomniec a nie potrafie. Ale dla rownowagi w przyrodzie - wiele rzeczy chcialabym zatrzymac w pamieci, a rozum plata mi figle i ma gdzies to ze chce pamietac. No to w koncu o co chodzi? Trzeba miec duzo sily by wybaczyc i duzo sily by prosic o wybaczenie. I po co dales Boze rozum, skoro nie przekazales wskazowek jak z niego korzystac?
Przebaczenie tam, gdzie wyrzadza sie krzywde, wiare tam, gdzie wkrada sie zwatpienie.....
Wyszla na scene, zaspiewala, a ja chwilami widzialam jej blyszczace oczy - nie wiem czy to swiatlo, czy ukrywane skrzetnie lzy...
Wiem, ze czasem jest zbuntowana, przekorna, czesto wbrew sobie, dla zasady...Pora dorasnac coreczko..Swiat toczy sie nie tyllko wokol Marsa i Wenus, jest jeszcze kilka innych planet. Nie mozna ranic kogos, kogo sie... Niedopowiedzenia zostawiaja slad. Czasami gleboki jak serce wyryte scyzorykiem na parkowej lawce...
Denerwuja mnie udekorowane kolorowymi swiatelkami domy moich sasiadow. Denerwuja sklepowe wystawy, na ktorych jedna przez druga przepychaja sie swiateczne dekoracje. Komercja wdarla sie w normalny swiat i wylazi z kazdej strony. Ludzie gonia jak zwariowani, wydaja pieniadze na bezsensowne pierdoly, ktorymi uszczesliwia na sile swoich bliskich. Kupuja durnostojki, zeby wpakowac je za miesiac pod choinki z poczuciem dobrze spelnionego obowiazku.W Boxing Day wiekszosc tych prezentow wyladuje na nowo w sklepach, a obdarowani zgarna za nie kase i kupia to, na co faktycznie mieli ochote. Koniec, koleczko sie zamyka! Chcialabym dostac chociaz kilka swiatecznych kartek wyslanych przez normalna poczte (nie te internetowa), poustawiac je na kominku i cieszyc sie, ze swiat jeszcze nie do konca zwariowal. Ale czy ktorys z moich znajomych pamieta moj domowy adres, w ktorych zamiast znaku @ jest kod pocztowy?
I jeszcze jedno. Na swieta znowu kupie karpie, ugotuje barszcz z uszkami, kapuste z grochem i kompot z suszonych owocow. A cala rzesza Kanadyjczykow niech sobie wpieprza indyka.